Postanowiłem zostać artystą. Ale bez przesady. Jest Wielki Post, trzeba zacząć inaczej spędzać czas. W zeszłym roku zacząłem analizować problem automatycznych tłumaczeń z angielskiego na polski. Założyłem nawet blog poświęcony temu tematowi, ale sprawa mnie przerosła. Za to dowiedziałem się o sobie, że lubię okraszać wpisy w blogu obrazkami pewnego typu. Powstały one z fotografii zrobionych przeze mnie i przekształconych jakimś efektem artystycznym programu Corel PaintShop Photo. Stwierdziłem, że robienie takich obrazków daje mi satysfakcję i nie zajmuje zbyt wiele czasu. W ten Wielki Post postanowiłem publikować takie obrazki na tym blogu.
Wstawiłem ten obrazek i już widzę problem: jego rozmiar nie pokrywa się z oryginałem. Mechanizm "Bloggera" ma jakąś swoją inteligencję, która w tym przypadku mi nie odpowiada. Muszę trochę przyjrzeć się kwestii technicznej, co też może być ciekawe. Być może edycja w trybie HTML pozwoli rozwiązać ten problem.
Po kilku próbach stwierdzam, że ów mój obrazek nie jest zapisywany na dysku google w oryginalnej wielkości, tylko jakoś skompresowanej, co prowadzi do jego pomniejszenia na wyświetlanym blogu. Chyba najprościej będzie publikować po prostu większe obrazki, żeby po publikacji wyglądały jako tako.
Ten drugi obrazek ma rozdzielczość, jak ten pierwszy (1070x500), tyle że ściągałem go spod edytora HTML, który pozwolił mi wybrać rozmiar - wybrałem duży, a potem jeszcze zmieniłem go w kodzie HTML.
Trzeci obrazek wgrałem z oryginalnym rozmiarem i potem zmniejszyłem ręcznie rozmiar w kodzie HTML, bo wystawał poza wyznaczoną ramkę.
Czwarty obrazek jest drugim, tyle że wgranym metodą taką jak dla trzeciego. Różnica niewątpliwie zauważalna.
Wstawiłem ten obrazek i już widzę problem: jego rozmiar nie pokrywa się z oryginałem. Mechanizm "Bloggera" ma jakąś swoją inteligencję, która w tym przypadku mi nie odpowiada. Muszę trochę przyjrzeć się kwestii technicznej, co też może być ciekawe. Być może edycja w trybie HTML pozwoli rozwiązać ten problem.
Po kilku próbach stwierdzam, że ów mój obrazek nie jest zapisywany na dysku google w oryginalnej wielkości, tylko jakoś skompresowanej, co prowadzi do jego pomniejszenia na wyświetlanym blogu. Chyba najprościej będzie publikować po prostu większe obrazki, żeby po publikacji wyglądały jako tako.
Ten drugi obrazek ma rozdzielczość, jak ten pierwszy (1070x500), tyle że ściągałem go spod edytora HTML, który pozwolił mi wybrać rozmiar - wybrałem duży, a potem jeszcze zmieniłem go w kodzie HTML.
Trzeci obrazek wgrałem z oryginalnym rozmiarem i potem zmniejszyłem ręcznie rozmiar w kodzie HTML, bo wystawał poza wyznaczoną ramkę.
Czwarty obrazek jest drugim, tyle że wgranym metodą taką jak dla trzeciego. Różnica niewątpliwie zauważalna.




Komentarze
Prześlij komentarz