Byłem w Brazylii. To jest kraj wielkich kontrastów. Ta fotka jest jednym z bardzo wielu przykładów. Skrajne bogactwo sąsiaduje ze skrajnym ubóstwem. Oczywiście rodzi to potężne problemy różnego rodzaju. Generalnie w Brazylii jest niebezpiecznie, zwłaszcza dla kogoś, kto nie zna miejscowych uwarunkowań. Wiele domów jest otoczonych drutami pod napięciem, a w wielu sklepach i innych miejscach publicznych są na stałe zatrudnieni ochroniarze. Na tym tle Polska jest oazą spokoju i bezpieczeństwa.
W Rio de Janeiro ochraniarze są nawet na przystankach ekspresowej linii autobusowej. Ten stoi znudzony przy barierce, bo o tej porze nie ma ruchu.

Komentarze
Prześlij komentarz